W głośnej sprawie o zaniedbania przy sprzedaży gruntu, na którym stanęło nowe skrzydło Starego Browaru, zapadł wyrok. Urzędującego Prezydenta Miasta Poznania, p. Ryszarda Grobelnego, skazano na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu, grzywnę i zakazano mu pełnienia przez cztery lata funkcji publicznych. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.
Nigdy nie zgadzałem się z oskarżeniem. Odziedziczyliśmy takie prawo jeszcze po Polsce Ludowej, ale to nie może być tak, że urzędnik przy podejmowaniu ważnych decyzji finansowych musi kierować się opinią, jaką w kilka lat później wystawi mu biegły prokuratury. Jeśli uważa się, że urzędnik wziął łapówkę, należy mu to udowodnić. W szukaniu innego paragrafu, za który można go skazać zastępczo, nie ma ni krztyny praworządności.
Również wymiar kary budzi mój, i nie tylko mój sprzeciw. Nieprawidłowości, zapewne, bo neutralnych doniesień prasowych jak na lekarstwo, udowodniono. Mam jednak wątpliwości, czy kara jest współmierna do winy. Czy Poznań naprawdę stracił? Czy stracił aż tyle?
Jeśli masz podobne jak ja wątpliwości, jeśli mimo wszystko ? tak jak ja ? popierasz działania prezydenta Grobelnego, podpisz się pod Akcją Obywatelską „Brońmy Ryszarda Grobelnego!” Ja to już zrobiłem.
Na uprawomocnieniu się wyroku Poznań może tylko stracić. Kraków kilka lat temu spotkała bliźniaczo podobna sytuacja, dzięki czemu kolejny wybrany zarząd na wszelki wypadek nie podejmował żadnych decyzji. A inwestycje są potrzebne, inaczej dokończenie rozbudowy stadionu przy Bułgarskiej stoi pod znakiem zapytania, podobnie inne inwestycje. Nie chcę tego, nie chcę też kosztów ani rozgardiaszu dodatkowych wyborów w połowie kadencji. Co będzie, zobaczymy.
Tymczasem zapraszam do podpisywania.