Wyjeżdżałem na lipcowe wakacje z duszą na ramieniu. Ledwie dzień wcześniej, po tygodniu zmarnowanym anginą, pralka odmówiła posłuszeństwa. Bęben stanął, pompa nie odsysała wody, mrugała lampka. Nie miałem już kiedy kontaktować się z serwisem, problem musiał poczekać dwa tygodnie. (więcej…)